Nie wiele albumów w całości potrafi do mnie trafić. Najczęściej jest tak, że jeden co najwyżej kilka kawałków chwyta mnie w taki sposób, że nie potrafię się od nich oderwać, a reszta pozostaje w cieniu. Na początku, kiedy tak zdobyłem sobie ten albumik, zainteresowały mnie najbardziej trzy kawałki. „To 52”, „Być”, a już w szczególności „Gniew”, którego do tej pory mógłbym słuchać, a przy tym „próbować” rapować ;). Tak pozostało przez długi czas, aż w końcu album odszedł w zapomnienie. Jakiś miesiąc temu sięgnąłem po niego po raz kolejny. To właśnie wtedy zaczęły do mnie trafiać wszystkie teksty umieszczone na trackach, a już w szczególności te od Hansa. Słuchałem jak w transie, nigdy jakoś w domu za specjalnie muzyki nie słuchałem, lecz w tym wypadku było inaczej. Już nie tylko muzyka w słuchawkach, lecz także w głośnikach. Wydrukowałem sobie też nawet wszystkie teksty i słuchałem siedząc samemu w pokoju. Jedynie przy komputerze miałem, hmm chwilę odpoczynku?
Zrobiony za free, nie dla lansu, nie dla pieniędzy, a jednak tak samo dobry jak P-Ń VI, z małą różnicą – inna tematyka i nie co inny styl. Jak się okazuję jest on bardzo specyficzny, nie potrafiłem nikogo przekonać do tych utworów. Być może tematyka rodziny, to dla młodych chłopaków, coś o czym nie chcą jeszcze myśleć? P-Ń VI zachęcał parę lat temu do tego co aktualnie firma JP 100%.
Chciałbym też opisać parę kawałków i odczucia, jakie pojawiały się w trakcie ich słuchania.
Gniew – leci na pierwszy ogień, bo jako pierwszy do mnie trafił z tego albumu. Według mnie zawiera wszystko to co powinien mieć dobry kawałek, a na dodatek wpada strasznie w ucho. Powoli zdobywa na popularności, choć minęło już parę miesięcy. Wszystko się zaczęło po kilku dniach od premiery albumu. Tylko ten kawałek miał coś wtedy takiego, co mnie do niego przyciągnęło, w reszcie tracków nie widziałem nic nadzwyczajnego, a wręcz były robione na jedno kopyto. Ten tekst był jakiś magiczny w szczególności druga zwrotka ma coś w sobie, że przebija się przez nią prawda. Pokazuje prawdę, szczerą prawdę w najlepszym wydaniu, a to sobie cenie. Niestety empetrójka jak zresztą wszystkie, które się słucha w nadmiernej ilość przestał do mnie trafiać, a wręcz niekiedy denerwuje, ale to tylko dlatego, że odsłuchałem go o jakieś 100 razy za dużo :)
Być – złoty kawałek! Kiedy tak około miesiąca temu zacząłem ponownie odkrywać Deepa i Hansa, to ten kawałek trafił w 10. Lekko dołujący, który mówi o prostocie bycia, hmm trochę o miłości? Pff, co tu pisać, posłuchasz – będziesz wiedział o czym gada, to chyba proste ;)
Nocne Polaków Rozmowy – świetny skit. Pokazuje prawdę? Tak, szczerość w stu procentach, a z niektórych wersów to aż chcę się śmiać, zupełnie jak z pijaków ;)
CBZ – do tekstu tej mp3 mam nie co wątpliwości. Wydaję mi się, że trochę przesadzili, może jeden, dwa przypadki takich księży się zdarzyły, ale z pewnością są też normalni z „powołania” księża.
Z resztą tracków jest podobnie, każdy jednak ma swoje gusta i sami zobaczycie co Wam będzie włazić najlepiej, jeśli w ogóle będzie coś wchodzić. 52 ma swój na tyle specyficzny styl, że nie każdemu nawet hip hopowemu słuchaczowi się przypodoba.
Zapomniałbym dodać, za niedługo ukaże się nowa płytka ( "T.R.I.P" ), więcej info na ich stronie 52Debiec.pl, jednak chłopcy mogli by się postarać o używanie polskich znaków ;)
tekst ze strony:
Nowa płyta 52 "T.R.I.P"
Kolejna płyta zespołu nabiera konkretnych kształtów. W warstwie tekstowej i muzycznej ponad polowa otworów jest skończona. Ten materiał to będzie szok dla polskiej sceny muzycznej i wielki krok w przód w rozwoju zespołu. Czekajcie cierpliwie!

No tekst fajny, choc nie jestem wielbicielem takiej muzyki to czasami mi jakis kawalek sie podoba 
Stylu Hansowi nigdy nie odmawiałem. Słyszałem tylko pierwszą płytę. Kawał dobrej, społeczno-politycznej liryki, charakterystyczny styl nawiania, chociaż zwrotki o ciut za długie. 52 zawsze uznawałem za band wartościowy, dlatego nie ucieszyłem się wcale z tego, że ich muzyka została zepchnięta za free i to w internet. Mimo wszystko cieszę się, że chłopaki się rozwijają i znajdują
kasę na ten rozwój, bo to przecież kosztuje.





Spotkasz mnie na:









