Film, który okazał się być jednym z lepszych, które ostatnio widziałem. Idealny do obejrzenia w świąteczny dzień.
Bandslam, to mieszanka komedii i dramatu z połączeniem filmu muzycznego. Raczej kierowany do młodzieży (15-25).
Will Burton, nastolatek interesuje się tylko muzyką. Nie jest akceptowany przez swoich rówieśników, przez co często zmienia szkoły. Przenosi się do kolejnej, gdzie poznaje Sam, która także jest typem samotnika. Nagle zaczyna się interesować nim popularna Charlotte. Jest tym zaskoczony. Przecież to utalentowana piosenkarka i autorka tekstów piosenek. Zaczynaj się poznawać. Charlotte przedstawia mu swój nowy zespół, który nie prezentuje się dobrze. Prosi o pomoc Willa Burtona w prowadzeniu zespołu rockowego...
Wrażenia
Potrafił poruszyć i zaskoczyć. Nawet zakończenie nie było takie, jakiego się spodziewałem. Doskonale zagrał Gaelan Connell rolę Willa Burtona. Zaskoczeniem była dla mnie rola Vannesy Hudgens, która z zamierzenia miała być typem samotniczki. Trochę się jej to nie udało. Już po samych oczach widać było, jak wychodzi z niej pewność siebie. Niestety przez nią ten film stracił dla mnie odrobinę na wartości.
Bandslam nie okazał się kolejnym, banalnym badziewiem. Nie był tylko pustawą komedią. Wprawdzie traktujemy go na luzie, jednak posiada też swoje głębsze wnętrze.
Po prostu podobał mi się! Idealny na taki świąteczny wieczór.
Set as favorite
Bookmark
Email This
Hits: 2843
Komentarze (1)






Spotkasz mnie na:








