
Tekst skłonił mnie do przemyśleń.
Czy potrafiłbym, tak po prostu odejść od laptopa?
Nie będę ukrywał, Internet zapełnia ok. 60% mojego życia. Nie potrafię bez niego żyć. Nie mówię tu o samym Blogu, Blipie, Flakerze, czy też innych serwisach internetowych. Nawet komunikator nie jest mi do szczęścia potrzebny. Bo jeśli nie to, było by pewnie coś innego.
Â
Nie jestem uzależniony od komputera. Jestem uzależniony od Internetu. To w nim zawsze jest coś takiego, dzięki czemu w ogóle się nie nudzę. Zapełnia czas, który nadzwyczaj szybko leci, za szybko. Te "coś" trudno określić. Zmienia się zbyt często. Najczęściej, jest to marnowanie czasu.
Mógłbym przestać korzystać z Internetu. Na dwa, trzy tygodnie, nawet na miesiąc. Ale czy chcę? Pewnie w trakcie sesji mój czas spędzany przy komputerze obniży się do minimum, ale nadal będę w nim tkwił. Jak nie 5-7 godzin dziennie, to przynajmniej te 2-3 godziny. Liczby nie wyglądają ładnie, ale są prawdziwe. Dziś pewnie było jeszcze gorzej, choć jestem usprawiedliwiony nauką do kolokwium z programowania.
Sam się zaczynam bać. Coś z tym muszę zrobić. Co raz częściej plecy, oczy pobolewają. Chodzę niewyspany. Na szczęście prawie w ogóle nie gram w gry komputerowe. Ograniczam je tylko do zapewnienia minimum rozrywki.
A jak sprawa z Internetem wyglÄ…da u Ciebie?

mnie się zdawało, że nie dałbym rady bez neta... dwa długie wyjazdy udowodniły mi dwa razy, że strach ma wielkie oczy. Może pierwszy dzień był najgorszy, bo przed wyjazdem zawsze na necie coś do zrobienia miałem, ale po pierwszej nocy z dala od sieci.. Stary, wolność 
jo sie uzależniłach o lap topa i to do takiego stopnia, że włączom go nawet jeśli nie przyszły żadne maile od 15 minut a na gg nikt sie nie pojawił, włączom go, bo... nie wiem po co 
Już nie raz próbowałem. Na razie poprzestałem palić papierosów i jeść słodyczy. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wygrać z komputerem 
Nie przejmuj się tym, że tyle siedzisz ;p A zwłaszcza naszym kolegą z kierunku.
Też mnie zatkało jak dostałem te życzenia. Choć szczerze nie rozumiem jak można na kierunku informatycznym zrezygnować z użytkowania komputera i internetu... Bezsens, chyba że go to przerasta i zmienia kierunek studiowania?
Mam podobnie... W gry nie gram, komunikatora czasem wcale nie włączam, bo zwyczajnie zapominam, ale internet to mnie potrafi pochłonąć. Wstyd się przyznać, ale czasem, to mi już chyba same stopy sprzed tego pudełka wystają...
Po co sie odizolowywać od komputera skoro można po prostu zrobić swoje i odejść. Dozowanie jest najlepszą rzeczą. Nie próbujcie wygrać z komputerem, tylko używajcie go z rozsądkiem.
Po co sie odizolowywać od komputera skoro można po prostu zrobić swoje i odejść. Dozowanie jest najlepszą rzeczą. Nie próbujcie wygrać z komputerem, tylko używajcie go z rozsądkiem.
Nawet dozowanie jest trudne, uwierz.
@ra1di
Dozowanie jest bardzo, bardzo trudne jeśli ktoś nie ma takiego samozaparcia, jak Ty ^^. Muszę w tym przypadku przyznać rację @Igorowi 
Cóż samo postanowienie jest dużym krokiem większym od dozowania bo jest większym wyzwaniem dla woli. Należy w kształtowaniu brać na początku mniejsze obciążenia aby się "nauczyć" silnej woli. Mam nadzieje że naszemu koledze uda się dotrzymać słowa i nauczyć się żyć bez komputera w jakimś sensie.
btw. zapraszam na mojego nowego bloga-
http://gravee.tk/
sorry za spam, pozdrawiam
Jest duma! Jak siÄ™ czyta komentarze
To mnie podbudowało i dodało otuchy, wiary w siebie i nadziei że się uda
Większość pewnie nie rozumie dlaczego to robię... (czy na pewno?) Ale kierują mną silne bodźce, przemyślenia i jeden cel na którym mi najbardziej zależy ( wtajemniczeni pewnie wiedzą o co chodzi
) Może kiedyś o tym napiszę na swoim blogu/stronie która chciałbym założyć jak już uda mi się od uzależnić od kompa a internet będzie mi służył do pracy czy jakiegoś rodzaju rozrywki (chwilowej - nie 24h/dobę). A w sumie nie rezygnuje z kompa całkowicie, bo jak Mysio zauważył jestem na studiach informatycznych i siła rzeczy muszę mieć dostęp do kompa i internetu
Dlatego będę korzystał w ramach nauki. Chociaż już przeginam z tą "nauką" xD i to mnie martwi ;/, ale początki zawsze są ciężkie
@Yagbu chciałem Cię udusić za tą notkę ale teraz jestem nawet wdzięczny xD. Może ktoś pójdzie w moje ślady i zacznie zwalczać swoje nałogi i zacznie realizować marzenia
.
Na tracony czas w internecie jest tylko jedna rada, jak go odzyskać. Trzeba wymienić internet na szybszy model
Wtedy będziemy mniej siedzieć na sieci.
Coś mnie ciągnie by sobie podpiąć UPC 50mb/s (obecnie mam 4mb).





Spotkasz mnie na:








