Yagbu.eu

Home Sekcje Przemyślenia Kominku, żebyś tylko nie zmienił mojego myślenia

Kominku, żebyś tylko nie zmienił mojego myślenia

Kominek
Rozpal w nim ogień. Spokojnie zasiądź w fotelu (nie używaj krzesła! Możesz z niego spaść). Zacznij czytać. Czytaj, proszę Cię tylko o jedno nie zachwycaj się tekstami co najwyżej upijaj się nimi. Spójrz w ogień, spójrz w te nikłe płomyki, zajrzyj do wnętrza kominka. Zastanów się czym on jest tak naprawdę. Naturalnie nie może być on kimś, nie tym razem. Rozejrzyj się dookoła, szara rzeczywistość i ponownie w głąb się w swoją lekturę. 

Miejsce doskonałe do refleksji, do zatrzymania się na chwilę. Cisza, spokój, pełen Chill out, Tylko Ty i Twoje myśli...

A w ryj byś nie chciał? Jaka refleksja, cisza, spokój!? O jakich Twoich myślach pieprzysz!? Nie ma Twoich myśli, a może i nawet są , ale to nie one tu się liczą . Jest Kominek, pierwszy który mówi, mało tego on nawet myśli w odróżnieniu od wielu ludzi. Robi szum, wrzask, lecz nie krzyczy. On tylko spokojnie mówi, jak stare radio, Ty go słuchasz, nie czujesz. Nie czujesz jak robi Ci wodę z mózgu, a nawet jakbyś czuł to tysiące innych otumanionych osób zagłuszy Cię. Nie liczysz się Ty. Możesz być jedynie obserwatorem. Owszem możesz walczyć pisząc, ale będziesz tylko jedną malutką cząstką pokoju, gdzie znajduje się Kominek. 

Wychodzisz, uciekasz z tego miejsca. Wszystko Cie przytłacza, a raczej ten cholerny Kominek Cię przytłoczył. Obiecujesz sobie, jeszcze tu wrócisz. Mówisz: „Jeszcze mu pokażę kim jestem, nie dam się”. Wracasz, znowu to samo, ponownie uciekasz. Błędne koło się toczy, co silniejsi odważą się, spróbują się odezwać. Chcą, aby to bezpośrednio do nich Kominek przemówił.

Trochę poważniej
Rzecz jasna mówiłem tu o blogu Kominka. Najpopularniejszy bloger w Polsce. Zdziwiło mnie jedno.
Dopiero wczoraj o nim usłyszałem. Nie, nie jedno, drugie też mnie zdziwiło.
Otumanił mnie (ten blog), sprawił, że z wielką ciekawością dziś na niego powróciłem. A teraz trzeci raz się dziwię, dziwię się tym, że piszę tę cholerny wpis właśnie o nim.

Ciekawość poznania.
Kim jest ktoś kto pisząc dostaje po 300-1000+ komentarzy? Pytam się, kim ten ktoś jest!? Pisze wulgarnie, wręcz się wyżywa, ale to nic w tym wypadku nie przeszkadza to. W zakładce „Kim jestem” dostajemy garstkę odpowiedzi, które na wiele się nie zdadzą. Żeby poznać trzeba spędzić trochę czasu na tym blogu. Kiedy już poznamy to możemy być pewni, że wpadliśmy w sidła z których ciężko będzie się uwolnić. Tak, tak, odtąd stety, czy niestety jesteś czytelnikiem jego bloga.

Styl pisania
Nie to nie ja zauważyłem, że ten ktoś ma talent, że świetnie pisze. Zrobili to już inni, udowodnili, a ja przyszedłem na gotowe. Nie musiałem nic odkrywać. Przychodząc tam, słuchając opinii innych nie mogłem nic innego robić jak tylko przytaknąć. Piszą, że ma talent, choć zdarzają się i tacy, którzy wręcz piszą odwrotnie (a przecież zazdrość jest czymś złym).

Brzydkie kaczątko
Nie chcę nic tłumaczyć. Zacytuję samego Kominka:
„Kominek wciąż jest brzydkim kaczątkiem polskiej blogosfery. Kimś, o kim nie należy głośno mówić, bo jest niewygodny. Nie piszą o mnie nigdzie, nikt o mnie nie mówi, choć nie ukrywam, że sam nie pomagam mediom, bo zazwyczaj spławiam dziennikarzyny piszące do mnie jakże poważne pytania w rodzaju: skąd pomysł na bloga, dlaczego tak nienawidzisz kobiet, czy jesteś impotentem?
Do mediów zapraszane są blogowe sławy (czytaj: najpopularniejsi blogerzy), których dzienna liczba odwiedzien równa się liczbie odwiedzin, jaką ja notuję w ciągu godziny. Śmiesznie to wygląda, jak mówią o swojej popularności, a liczba ich czytelników ledwie przekracza tysiąc na dobę. Tyle to ja miałem po trzech tygodniach od otwarcia bloga... „
Właź i czytaj!
Przepraszam za tryb rozkazujący, ale nie będę obijał w bawełnę i jak głupkowi tłumaczył. Po prostu wejdź i poczytaj, a się przekonasz. Zobaczysz, że jeszcze nie jeden raz tam powrócisz.

Wpadłem. Zostałem stałym czytelnikiem. Nic. Trudno. Bylebym pozostał przy swoim, żebym był sobą.
Mam nadzieję, że wszystko jest jasne.

Link: Blog Kominka

Komentarze (11)Add Comment
0
styczeń 17, 2009

Nic z tej notki nie wynika. To że ktoś anonimowy jest popularny bo jest kontrowersyjny? To połowa sukcesu w całej polskiej blogosferze. To że nietypowy styl pisania daje mu dodatkowe punkty popularności? Niewiele to daje. To że skarży się, że tradycyjne media nie uznają go za autorytet? To tylko płacz za bycie drugą Kataryną.

Ja słyszałem o Kominku. To nic trudnego. I jakoś to co słyszałem nie przekonało mnie do niego. Bo łatwo mieć sławę klowna, widzimy to nawet w polityce.

A po to by poszukać nowego sposobu myślenia nie chodzi się do cyrku.

0
BangMan
styczeń 17, 2009

@Jarosław Zieliński:

Ja zastanawiam się co wynika z Twojego komentarza i znajduję w nim niewiele więcej sensu, a ponadto puste oskarżenia o "sławę klowna". smilies/wink.gif

0
styczeń 17, 2009

Właśnie Cię wrobiłem w nagrodę Uber Amazing Award:
http://jcooper.pl/2009/01/17/n...zing-blog/

0
styczeń 18, 2009

blog znam od dawna, ale powiem szczerze ze nie zainteresowal mnie nigdy na tyle zebym na niego zagladal regularnie, a zwykle przypadkiem np. podczas takich wpisow jak twoj

0
styczeń 18, 2009

Jeśli wulgarność i kontrowersyjność mają być jedynymi rzeczami, aby zdobyć popularność to wszyscy by tak robili. Nie na tym to polega... Najważniejsza jest treść, a tutaj dodatkowo otoczona bluzgami.
Słyszałem, zobaczyłem, czytać nie będę.

0
styczeń 18, 2009

Nie znałem tego bloga, dzięki temu wpisowi tam wpadłem i tutaj mógłbym zacytować Damiana: powiem szczerze ze nie zainteresowal mnie nigdy na tyle zebym na niego zagladal regularnie.

0
styczeń 18, 2009

hehe zrobił na Tobie wrażenie, zaimponował - cóż, wyjadacz smilies/smiley.gif Byłem parę razy na jego blogu, właściwie przypadkiem po linkach z innych stron, ale nie zniewolił mnie. Dla samej sztuki pisania zdecydowanie bardziej wolę poczytać blog http://costa.kofeina.net smilies/smiley.gif

0
styczeń 18, 2009

Oj, zrobił wrażenie. Wcześniej wyjadaczów znałem z całkiem innej strony.Osoby mające bloga pod nazwiskiem, prawie wszystko poważnie itp. Nie przeczę, sam w tym kierunku idę, ale właśnie ten gościu zdziwił mnie swoją odmiennością. Pisze zupełnie na luzie, niczym się nie przejmuje, ze wszystkiego robi sobie jajca, wyśmiewa swoich czytelników, a oni tak czy siak przychodzą, wręcz go wielbią. Nie ma szacunku do nikogo, wulgarny, kontrowersyjny. To dzięki temu zdobył popularność (w tym wypadku biorę pod uwagę tylko czyste statystyki odwiedzin, komentarzy).

Minusem z pewnością jest to, że nikt nie traktuje go poważnie. Rzeczywiście jest takim brzydkim kaczątkiem albo jak to powiedzieliście klownem polskiej blogosfery.

0
john doe
styczeń 19, 2009

Tym jednym, pierwszym wpisem jaki przeczytałem (trafiając tu przypadkowo z bloga o nba) zdobyłeś/aś u mnie kredyt na przynajmniej jeśli nie uważne śledzenie to chociaż parenaście zaglądnięć aby poczytać Tw bloga.
pzdr smilies/smiley.gif (aha, no i chodzi o to że b mi się podobal wpis)

0
styczeń 24, 2009

Musze przyznac, ze nie mialem pojecia o Kominku. Tym bardziej klikajac na ten wpis, spodziewalem sie zupelnie czegos innego. I faktycznie, takie ilosci komentarzy robia wrazenie.

0
luty 08, 2009

Prawdę mówiąc, u mnie jest podobnie - blog kominka znam od kilku ładnych lat (kiedyś na niego przypadkiem wpadłem), ale nie ciekawią mnie jego teksty. Nie czuję się jego targetem.

Napisz Komentarz
 
  smaller | bigger
 

busy
 

Najnowsze artykuły na Twoim mailu?

Wpisz swój adres:

Reklama

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Rekomendacje

Zoover

Oceny wakacji

Mateusz Szymczak

Rozwój, osiąganie celów

Martiger Martiger

osobiście & multimedia

Blog Szumana

subiektywnie i na luzie

 inzaghi89 weblog

Zachowywacz myśli

X-Studio

Agencja reklamowa, Chorzów

GrovMan's log

I like ponies… and you too.

Blog o Lego

Blog fana klocków Lego.

Marcin Wolski

Po prostu blog Marcina

Tomasz Topa

Internet... przy małej czarnej