Yagbu.eu

Home Sekcje Przemyślenia Papieros za przystankiem. Trochę słów o nowej ustawie

Papieros za przystankiem. Trochę słów o nowej ustawie

Wychodzę z tramwaju. Pozostało jeszcze kilka minut do następnego, którym już dojadę pod samą uczelnię. Nagle do głowy wpada myśl, że to idealna chwila, żeby sobie zapalić. Już nie było odwrotu. Ten pomysł zatruł mi głowę. Nie dało się o niczym innym myśleć.
Photo by Lemuriada

Wyciągam z paczki ostatniego papierosa. Biorę do ust, chcę zapalić. Zaraz, zaraz! Przypomniała mi się ustawa. Rozglądam się wokół siebie. W oddali widzę straż miejską, która jak zwykle stoi o tej porze w centrum Katowic. Zacząłem oddalać się od przystanku. Stanąłem kilka metrów dalej. Tam zapaliłem.

Poczułem się wyobcowany. Poczułem się tak, jakbym robił coś złego, czego się w naszym kraju nie akceptuje. Przystanek był pełny, a ja musiałem stać, kilka metrów dalej. Zupełnie sam. Zacząłem się zastanawiać, gdzie ta solidarność. Gdzie równość? Rozumiem zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, ale papieros?
Niedaleko mnie stanęła nieco starsza dziewczyna. Również zapaliła. Złapaliśmy kontakt wzrokowy. Uśmiechnęła się. Wiedziałem, że to idealna okazja do rozmowy...

Poprawa relacji między palącymi
Photo by Moscova
Już od dawna wiedziałem, że papierosy łączą ludzi. Wspólne wyjście na fajkę w szkole, na studiach, czy też w pracy. Przy fajce zawsze znajdzie się wspólny temat. Nawet wtedy, gdy nic nas nie łączy.
Ustawa ma swoje plusy
Ostatnio byłem w pobliskim pubie. Mnóstwo młodych ludzi. W barze czyściutko. Nad głową nie było nawet jednego kłębu dymu. Na stołach brakowało czegoś. Tak, nie było ani jednej popielniczki. Po godzinie poczułem potrzebę zapalenia. Wziąłem kurtkę i wyszedłem z kumplem na zewnątrz. Jak się okazało, nie tylko my w tym momencie paliliśmy. Było dużo więcej osób. Za chwilę obok nas pojawiły się dwie dziewczyny. Zapytały o ognia. Nawet nie pamiętam, kto pociągnął dalej. Rozmowa sama się kręciła, jak to zwykle bywa przy fajce.

Jak widać ustawa kreuje nowy wizerunek palaczy. Wbrew pozorom dosyć pozytywny. Oddzielna grupa osób, które najczęściej nie wstydzą się rozmowy z obcymi. Integruje, ale i dzieli. Pojawia się kolejna granica pomiędzy palącymi i niepalącymi.
My śmierdzimy, nie dbamy o zdrowie, wydajemy pieniądze. Tamci uchodzą za porządnych. Kto w tym momencie czuje się lepszy? Sprawa indywidualna. Mnie zawsze kręciło robienie rzeczy, które nie do końca są legalne.

A czy wiecie, że próbuję rzucać fajki ;)?

Podobny artykuł: Jesteś, jak papieros! 
Komentarze (6)Add Comment
0
listopad 26, 2010

Nareszcie poczułeś się tak jak powinieneś. Jak narkoman. Bo JESTEŚ narkomanem. To, że narkotyk który palisz jest legalny zawdzięczasz tylko temu, że Państwo na tym zarabia. Tylko dlatego. Rany jak ja się cieszę, że narkomani nareszcie przestali dyktować warunki normalnym ludziom!

0
listopad 26, 2010

Oj, równo pojechałaś Lavinka. Moim zdaniem troszkę przesadne podejście do fajek, ale tylko troszkę smilies/wink.gif.

0
listopad 27, 2010

Poczułem się wyobcowany. Poczułem się tak, jakbym robił coś złego, czego się w naszym kraju nie akceptuje. Przystanek był pełny, a ja musiałem stać, kilka metrów dalej. Zupełnie sam. Zacząłem się zastanawiać, gdzie ta solidarność. Gdzie równość? Rozumiem zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, ale papieros?
A pomyślałeś jak czuje się osoba nie paląca, która musi wdychać dym z Twojego papierosa? Gdzie równość - dlaczego chcesz zmuszać mnie do wąchania czegoś, co jest szkodliwe? Chcesz się truć - odejdź i czuj się wyobcowany, jakbyś robił coś złego - bo robisz...

0
traphezz
listopad 27, 2010

dokładnie to samo myśle co Kasia

ide do lokalu wracam i musze ciuchy prac bo smierdza fajkami

0
grudzień 04, 2010

zgadzam się z Kasią pomimo tego, że jestem osobą palącą. Zwłaszcza, że miałem krótki okres niepalenia i to jak wtedy mi palacze śmierdzieli jest nie do opisania. Śmierdzące ciuchy po wyjściu do knajpy też nie były fajne, bo przecież nie po to rzucałem, żeby mi teraz ubrania capiły smilies/tongue.gif

Teraz znów palę ale mam więcej baczenia kto przypadkowo będzie musiał wąchać mnie lub moje wyziewy.

0
atto
marzec 29, 2012

Ciekawe patrzenie na świat smilies/smiley.gif
Tak właściwie, rozumiem Ciebie a zarazem Kasię i innych, gdyż sam kiedyś paliłem ale uwolniłem się od tego, więc rozumiem obie strony.

Jednak co do Poczułem się tak, jakbym robił coś złego, czego się w naszym kraju nie akceptuje.
TAK robisz coś złego i TAK nieakceptowalnego przez społeczeństwo.

Trudno Ci to zrozumieć? Dlaczego nie chcesz siedzieć w autobusie obok pijaka?

Odpowiem: jak na niego patrzysz od razu myślisz:

ŚMIERDZI, czujesz obrzydzenie.. etc. nie martw się to normalne(nikt nie lubi obok nich siedzieć). Ty chcąc abyś mógł palić na przystanku to coś takiego jakbyś pozwolił siedzieć pijakowi obok ciebie ale to NIC! chcesz aby on mógł jeszcze rzygać ci pod twoje nogi jeszcze on miałby pretensje że masz coś przeciwko!!!
Przecież każdy jest równy! a autobus jest wszystkich! To jeszcze naprawdę nic, bo aby odzwierciedlić to do końca on kazałby Ci jeszcze żreć te rzygi smilies/cheesy.gif Myślę, że objaśniłem teraz i sorry jak kumple z podstawówki nie powiedzieli Ci o tym smilies/wink.gif

Napisz Komentarz
 
  smaller | bigger
 

busy
 

Najnowsze artykuły na Twoim mailu?

Wpisz swój adres:

Reklama

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Rekomendacje

Zoover

Oceny wakacji

Mateusz Szymczak

Rozwój, osiąganie celów

Martiger Martiger

osobiście & multimedia

Blog Szumana

subiektywnie i na luzie

 inzaghi89 weblog

Zachowywacz myśli

X-Studio

Agencja reklamowa, Chorzów

GrovMan's log

I like ponies… and you too.

Blog o Lego

Blog fana klocków Lego.

Marcin Wolski

Po prostu blog Marcina

Tomasz Topa

Internet... przy małej czarnej