
Wyciągam z paczki ostatniego papierosa. Biorę do ust, chcę zapalić. Zaraz, zaraz! Przypomniała mi się ustawa. Rozglądam się wokół siebie. W oddali widzę straż miejską, która jak zwykle stoi o tej porze w centrum Katowic. Zacząłem oddalać się od przystanku. Stanąłem kilka metrów dalej. Tam zapaliłem.
Poczułem się wyobcowany. Poczułem się tak, jakbym robił coś złego, czego się w naszym kraju nie akceptuje. Przystanek był pełny, a ja musiałem stać, kilka metrów dalej. Zupełnie sam. Zacząłem się zastanawiać, gdzie ta solidarność. Gdzie równość? Rozumiem zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, ale papieros?
Niedaleko mnie stanęła nieco starsza dziewczyna. Również zapaliła. Złapaliśmy kontakt wzrokowy. Uśmiechnęła się. Wiedziałem, że to idealna okazja do rozmowy...
Poprawa relacji między palącymi

Ustawa ma swoje plusy
Jak widać ustawa kreuje nowy wizerunek palaczy. Wbrew pozorom dosyć pozytywny. Oddzielna grupa osób, które najczęściej nie wstydzą się rozmowy z obcymi. Integruje, ale i dzieli. Pojawia się kolejna granica pomiędzy palącymi i niepalącymi.
My śmierdzimy, nie dbamy o zdrowie, wydajemy pieniądze. Tamci uchodzą za porządnych. Kto w tym momencie czuje się lepszy? Sprawa indywidualna. Mnie zawsze kręciło robienie rzeczy, które nie do końca są legalne.
A czy wiecie, że próbuję rzucać fajki ;)?
Podobny artykuł: Jesteś, jak papieros!

Nareszcie poczułeś się tak jak powinieneś. Jak narkoman. Bo JESTEŚ narkomanem. To, że narkotyk który palisz jest legalny zawdzięczasz tylko temu, że Państwo na tym zarabia. Tylko dlatego. Rany jak ja się cieszę, że narkomani nareszcie przestali dyktować warunki normalnym ludziom!
Oj, równo pojechałaś Lavinka. Moim zdaniem troszkę przesadne podejście do fajek, ale tylko troszkę
.
Poczułem się wyobcowany. Poczułem się tak, jakbym robił coś złego, czego się w naszym kraju nie akceptuje. Przystanek był pełny, a ja musiałem stać, kilka metrów dalej. Zupełnie sam. Zacząłem się zastanawiać, gdzie ta solidarność. Gdzie równość? Rozumiem zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych, ale papieros?
A pomyślałeś jak czuje się osoba nie paląca, która musi wdychać dym z Twojego papierosa? Gdzie równość - dlaczego chcesz zmuszać mnie do wąchania czegoś, co jest szkodliwe? Chcesz się truć - odejdź i czuj się wyobcowany, jakbyś robił coś złego - bo robisz...
zgadzam się z Kasią pomimo tego, że jestem osobą palącą. Zwłaszcza, że miałem krótki okres niepalenia i to jak wtedy mi palacze śmierdzieli jest nie do opisania. Śmierdzące ciuchy po wyjściu do knajpy też nie były fajne, bo przecież nie po to rzucałem, żeby mi teraz ubrania capiły
Teraz znów palę ale mam więcej baczenia kto przypadkowo będzie musiał wąchać mnie lub moje wyziewy.
Ciekawe patrzenie na świat
Tak właściwie, rozumiem Ciebie a zarazem Kasię i innych, gdyż sam kiedyś paliłem ale uwolniłem się od tego, więc rozumiem obie strony.
Jednak co do Poczułem się tak, jakbym robił coś złego, czego się w naszym kraju nie akceptuje.
TAK robisz coś złego i TAK nieakceptowalnego przez społeczeństwo.
Trudno Ci to zrozumieć? Dlaczego nie chcesz siedzieć w autobusie obok pijaka?
Odpowiem: jak na niego patrzysz od razu myślisz:
ŚMIERDZI, czujesz obrzydzenie.. etc. nie martw się to normalne(nikt nie lubi obok nich siedzieć). Ty chcąc abyś mógł palić na przystanku to coś takiego jakbyś pozwolił siedzieć pijakowi obok ciebie ale to NIC! chcesz aby on mógł jeszcze rzygać ci pod twoje nogi jeszcze on miałby pretensje że masz coś przeciwko!!!
Przecież każdy jest równy! a autobus jest wszystkich! To jeszcze naprawdę nic, bo aby odzwierciedlić to do końca on kazałby Ci jeszcze żreć te rzygi
Myślę, że objaśniłem teraz i sorry jak kumple z podstawówki nie powiedzieli Ci o tym 





Spotkasz mnie na:






teraz trzeba ...