
Ach, już czuję piasek głaszczący lekko moje nogi, słońce, które przygrzewa moje plecy i wodę co będzie mnie ochładzać w gorących chwilach :). To właśnie jutro wyjeżdżam do Grecji, niezmiernie ucieszony, bo to właśnie na ten wypoczynek czekałem (przy tym pracując) całe wakacje. Nie wybieram się z rodzicami, nie będzie ze mną mojej rodzinki i znajomych (jedynie kuzynka). Jadę na obóz, sam nie znając prawie nikogo. Nie mam jednak wielkich planów i na wiele nie liczę, bo przecież mogę się zawsze przeliczyć. Jedynie jestem pełen nadziei na dobrą zabawę i wspaniały wypoczynek.Przerwa na blogu, a zarazem obóz będą trwały kilkanaście dni. Po tym okresie z pewnością pojawi się większa ilość wpisów. Przymusowy odpoczynek od komputera i Internetu będzie mi służył, w końcu kiedyś trzeba by było odpocząć od tego diabelstwa :).
 
Wyjazd 8.45, Autokar w którym nie powinno niczego zabraknąć, zabierze nas do magicznego miejsca, jakim jest Olimpic Beach. Miejsce podobno spokojne, gdzie można nawet znaleźć restauracje z polską obsługą. Ze słyszenia wiem, że w tym roku nie można się kąpać w morzu, ponieważ są meduzy. Ta wiadomość mnie nie co zmartwiła, ale pociesza mnie myśl, że przy hotelu będziemy mieć basen dla własnych potrzeb. Hotel*** o normalnych standardach jak na Grecję, czyli TV, łazienka w pokoju, balkon itd. Nie powinno niczego zabraknąć. Mam jedynie nadzieję, że jedzenie będzie syte i smaczne, bo nie chcę się za bardzo dożywiać na własną rękę. Zapewniony też mamy wyjazd na Meteory. Powinno być ciekawie. Aparat cyfrowy będzie mi towarzyszył we wszystkich ciekawszych wydarzeniach, dlatego po przyjeździe można się spodziewać jakiejś tam galerii.

To życzę udanych wakacji. Po wycieczce do Włoch, marzę o kolejnej właśnie do Grecji. Dlatego liczę na wpis i jakieś fotki ( jak zresztą obiecałeś).





Spotkasz mnie na:









