Artykuł z roku 2009, jednak wciąż aktualny, bo co roku występuje to samo zjawisko ;)
Podobny artykuł: Syndrom choroby przedmaturalnej? Czy Wy też tak macie (mieliście)?
Wczoraj była dosłownie panika. Maturzyści poszukiwali przecieków, toczyli dyskusje, zamiast spokojnie usiąść przy biurku i po przypominać sobie to czego jeszcze do końca się nie pamiętało. W ubiegłych latach było już parę przypadków, kiedy to dzień wcześniej pojawiały się odpowiedzi, jednak wczoraj nic nikt nie znalazł. :) Możemy jedynie pośmiać się z tego, jak bardzo maturzyści są niedojrzali (przecież to egzamin dojrzałości!). Najlepsze jest to, że sam jestem maturzystą i wcale nie twierdzę, że nad wymiar dojrzałym. Szukałem przecieku? Tak, próbowałem, lecz tylko przez pierwsze 10 minut. Sprawdziłem parę warezów, kluczów odpowiedzi nie było, więc dałem sobie spokój. Wolałem sobie poczytać streszczenia i gdyby nie to, pewnie nie pisałbym dziś Makbeta, który okazał się dobrym tematem (przynajmniej tak sądzę, wszystko pokażą wyniki).
Jak było z innymi maturzystami?

Przeciek i jego konsekwencje?
Podsumowując powiadam Wam, że lepiej przypomnieć sobie wszystko co dotyczy próbnej matury z danego przedmiotu, niż siedzieć przy komputerze i pisać głupawe posty odnośnie przecieków.
Komentarz odnośnie próbnej matury z języka polskiego
Żałuję, że nie ma możliwości pisania wypracowania na laptopie lub na jakimś komputerze stacjonarnym. O wiele łatwiej się piszę, wyraża własną opinię, a słowa same się piszą. Wspaniała estetyka i nie trzeba patrzeć na własne pismo, które w moim przypadku jest nie za ładne ;).
Jeszcze jeden screen:


I tak lepsze były komentarze gimnazjalistów rok temu po sprawdzianie. W co drugim zdaniu padało słowo masakra
Szukanie przecieków wynika z lenistwa...
Danie koledze dwóch, trzech poprawnych odpowiedzi uznaję za mniejsze zło, ale szlag mnie trafia, jak widzę na sprawdzianie z fizyki koleżankę z otwartą książką...
Za moich czasów internetu nie było a przecieki i tak były(chyba z pół mojej klasy znało przynajmniej jeden temat z polskiego). 
dziwisz się?
moja koleżanka na socjologii robiła ankietę w podstawówce i spora część dzieciaków w pytaniu o wykształcenie rodziców w miejsce odpowiedzi wpisywała: sekretarka, albo po prostu wpisywali tam imiona rodziców. Co z tego może wyrosnąć?
Dodam: ankieta wśród 6 klas...
A co ze mnie wyrosło, toż przecież jestem przykładem najzwyklejszego leniwego ucznia, który jakby chciał mógłby się nauczyć, ale mu się nie chce...
Jestem pewien, że ankieta była anonimowa i wpisywali głupoty do żartów, bo klasa chciała się pośmiać. Pamiętam jak u mnie właśnie w takim stylu wypełnialiśmy ankiety
A serwer od tych komentarzy nie ma lekko. Error 503 występuje i ciężko się dobić do tych komentarzy
.
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5628407&start=510 - tu to samo się dzieje 
Nie ma sensu bawić się w takie przecieki.
To tylko strata czasu.
Jak przynajmniej tak robiłem.
Jednak były tematy wypracowań dzień wcześniej. Szkoda, że dziś się dopiero zorientowałem. PAM podzielił(a) się prawidłowymi tematami wypracowań z angielskiego dzień wcześniej.
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5628407&start=990
Co do matury, jeśli się dobrze uczyło przez cały rok (to nie ja
) lub miało się porządną polonistkę to spokojnie można zdać maturę. Ja do polskiego się osobiście jakoś specjalnie nie uczyłem, tylko to co na zajęciach. W domu żadnego ponownego czytania lektur, opracowań streszczeń itp. Przed maturą jedyne książki które przeczytałem (lub ich opracowania) to były te do prezentacji. Z tego to i tak z 50% było lekturami z ostatniej klasy.
Podstawą zdania matury jest a) wyspać się, b) trzeźwo myśleć w czasie jej pisania, gdyż spokojnie można zdać maturę tylko z wiedzy na arkuszu.
Co do pisania na kompie, to da się taką sprawę zorganizować. Sam z tego korzystałem ze względu na pismo, a dokładniej jeden wielki szlaczek. Wystarczy trochę samozaparcie i niewielka pomoc polonistki, pedagoga oraz dyrektora (nigdy nie byłem w gabinecie dyr co w klasie maturalnej).
Podstawowy atut pisania na komputerze jest statystyki wyrazów
(bo słowniki są odinstalowane)
Ale teraz to już chyba trochę za późno na załatwianie kompa :/
Aż się muszę w końcu wybrać do szkoły średniej, nie byłem tam od 3 lat :>
Dokładnie ta sama sytuacja, a nawet gorsze rzeczy działy się w tym roku podczas egzaminów gimnazjalnych. Przyznam się że też szukałem wtedy przecieku ;P, ot z ciekawości. Kilka odp. było co prawda zbliżonych do tego co było potem, ale z tego wszystkiego trudno było wyłapać racjonalne wypowiedzi. Myślę, że z roku na rok będzie to coraz powszechniejsze.
Najczęściej "przecieki" (a szczególnie w starej maturze) to były statystyczne strzały "jak w tamtym roku było to, to w tym będzie to:"
Były, były, choć z tego co wiem, były tematy z angielskiego, parę zadań z matematyki, coś z wosu, coś z geografii. A z polskiego to może i ktoś tam próbował przewidywać, ale strasznie mało konkretów. Z resztą to była matura po to, aby się sprawdzić, a nie próbować ściągać (dlatego np. ja się nie sprawdziłem konkretnie ;P).
a ja powiem ze w tym roku byl przeciek na matureprobna z operonu z przedmiotu dodadtkowego tj matma podstawowa czy gegra rozszerzona. pytania znalazlam wieczorem dzien przed matura pozniewaz w jakims miescie pisali ją dzien wczesniej. spisalam pytania pozniej ktos wyslal odpowiedzi i matura zdana. nie mam z tego satysfakcji ale niech nikt nie mowi ze nie bylo przeciekow
Zapraszam Link do forum warezowego usunięty przez autora bloga. Jedynie zostawiono Website komentującego.
Tylko, że dziś była tylko podstawa... 
przecieki były i bedą ... ... 
"Możemy jedynie pośmiać się z tego, jak bardzo maturzyści są niedojrzali (przecież to egzamin dojrzałości!). Najlepsze jest to, że sam jestem maturzystą i wcale nie twierdzę, że nad wymiar dojrzałym."
Egzamin dojrzałości? Chyba w to nie wierzysz, chłopie! Kiedyś może tak, ale na pewno nie teraz. Pójdziesz na studia, to zobaczysz co to znaczy 'dojrzała' młodzież z maturą.
Ale z was lamusy ... Przeciek? czemu nie!
Rozumiem że chcecie popisać się umiejętnościami i napisać rzetelnie swoją pracę. ALE nie uwierzę NIKOMU kto powie że jeśli wpadłby mu gotowiec do ręki to by nie skorzystał. Autor artukułu pisze: "Szukałem przecieku? Tak, próbowałem, lecz tylko przez pierwsze 10 minut. Sprawdziłem parę warezów, kluczów odpowiedzi nie było, więc dałem sobie spokój." .. Nie wyrobie, co za kretyn. Pisze o uczciwośći jednak sam chciałby mieć pytania wcześniej .. oj . tzn. odpowiedzi ... bo po co się nadwyrężać.
Żal mi was wszytkich.
Moim skromnym zdaniem, ci którzy z takim obrzydzeniem podchodzą do gotowca maturalnego są zwyczajnie zazdrośni o to że są ludzie sprytniejsi od nich. Ot co!
Gotowiec na mature! I niech płonie 'system'!!!!
Widocznie nie zrozumiałeś jakie było przesłanie artykułu. Chodziło u wyśmianie tych wszystkich wypowiedzi na forach, a nie o same przecieki, z których sam korzystałem. Spójrz na screeny, które mówią same za siebie. Poziom tych wypowiedzi jest rażący.
w linku macie prawdziwe przecieki na zbliżająca się maturę 





Spotkasz mnie na:







