Dostałem od jednego z czytelników informację o nowym serwisie, który jest tak jakby reaktywacją Odsiebie.com. Ucieszyłem się z tej wiadomości. Pewnie wielu z Was słyszało o aferze, jaka wywołana była serwisem, który oferował ściąganie plików bez limitów. Serwis Odsiebie w wielu kwestiach biło na głowę konkurencję. Było dobre, bardzo dobre. Czy Odciebie.net będzie godnym następcą, czy też okaże się tylko nieudolną kopią? Przekonajmy się o tym ;).
Pierwsze wrażenie
Ten sam layout, co był w dawnym Odsiebie. Gdyby minęło trochę więcej czasu, to pewnie napisałbym, że zakręciła się łezka w oku ;). Nie marnując czasu, chciałem od razu przetestować prędkość wysyłania &pobierania danych. Wybrałem pierwszą lepszą, legalną grafikę i klikam w przycisk "Upload". Niestety nic się nie dzieje. Dziwię się, próbuję na nowo… nadal to samo. Zmieniam przeglądarkę (wcześniej używałem Google Chrome). Okazuje się, że na Mozilla Firefox wszystko działa bez najmniejszych problemów. Prędkość pobierania wynosi ok. 100kb/s, jednak przed pobraniem pliku musimy odczekać 30sekund, czego w Odsiebie nie było. Na dodatek publicznie pokazany jest adres IP uploadera co mnie zszokowało i zniesmaczyło! W tym momencie miałem ochotę przestać pisać, przed czym jeszcze się powstrzymałem…
Wgłębić się w szczegóły
Serwis świeci pustkami. Zaledwie kilkadziesiąt plików wgranych na serwerze nie zachęca do korzystania, w szczególności, że są problemy przy wgrywaniu plików (niekompatybilne z Google Chrome), ubogi pasek postępu, na którym nie mamy wskaźnika postępu (%) oraz szybkości (kb/s) wgrywanego pliku.
Ostatnio Grzesiek napisał na Antywebie o tym nowo powstałym serwisie. Kliknąłem, spojrzałem i…
Nie było źle ;). Pomimo, że to odwrócenie Demotywatorów z nieudolnym skopiowaniem designu. Dodatkowo dopiero w fazie rozwoju. Co najważniejsze te dwie rzeczy w ogóle nie przeszkadzają. Ważne jest to, że grafiki mobilizują do działania i jeszcze bardziej pobudzają pozytywne myślenie.
Powiem tak, trochę demotywatory się przejadły, choć oglądam tylko 10-20 dziennie, czyli tyle ile wyląduje w kanale RSS. Zaś Mobilizatory są pewnym odświeżeniem. To tak, jakby urodziło się nowe dziecko, jest podobne do starszego rodzeństwa, ale ma coś w sobie takiego, czego nie mają te starsze.
Czekam aż przybędzie więcej użytkowników, wtedy naprawdę może być fajnie. Oczywiście demotywatory były czymś o czym mówiło się wśród znajomych, tutaj tego raczej nie będzie. Dlaczego? Moby są czymś co ma mobilizować, pobudzać do działania, tylko niektóre potrafią zadziwić, zszokować. Wszystko co jest zawarte w mobilizatorach trafia do środka, do strefy prywatnej, czym na codzień się nie dzielimy. Niestety jest też wiele przesłodzonych mobów, oraz takich z pustymi hasłami, co mnie wręcz irytuje. Myślę, że na razie trzeba czekać, a może coś z tego będzie.
Ostatnio Grzesiek napisał na Antywebie o tym nowo powstałym serwisie. Kliknąłem, spojrzałem i…
Nie było źle ;). Pomimo, że to odwrócenie Demotywatorów z nieudolnym skopiowaniem designu. Dodatkowo dopiero w fazie rozwoju. Dobrze, że te dwie rzeczy w ogóle nie przeszkadzają. Ważne jest to, że grafiki mobilizują do działania i jeszcze bardziej pobudzają pozytywne myślenie. Powiem tak, trochę demotywatory się przejadły, choć oglądam tylko 10-20 dziennie, czyli tyle ile wyląduje w kanale RSS. Zaś Mobilizatory są pewnym odświeżeniem. To tak, jakby urodziło się nowe dziecko, jest podobne do starszego rodzeństwa, ale ma coś w sobie takiego, czego nie mają te starsze.
Czekam aż przybędzie więcej użytkowników, wtedy naprawdę może być fajnie. Oczywiście demotywatory były czymś o czym mówiło się wśród znajomych, tutaj tego raczej nie będzie. Dlaczego?
Zaczęło się dość niepozornie. Kiedyś wpadłem do kumpla, a ten wyciągnął fajkę. Zapaliliśmy. Później w herbaciarni miałem okazję spróbować, aż w końcu całkiem niedawno wpadło do mnie dwóch kumpli na piwo, jeden z nich ze sobą przyniósł właśnie fajkę wodną. Powoli dojrzewała we mnie myśl, aby samemu zaopatrzyć się w ten gadżet. Tak też się stało, od piątku jestem szczęśliwym posiadaczem, dość porządnej sziszy ;).
Pierwsze wrażenie
Dużo gęstego dymu, bardzo przyjemny zapach unoszący się w powietrzu i ten wyjątkowy smak. Bez porównania z papierosami, które tylko i wyłącznie śmierdzą. Mamy do wyboru wiele ciekawych smaków (jabłko, ananas, mięta, róża, wiśnia itd.), rownież możemy mieszać :). Dodatkowo, ta specyficzna, luźna atmosfera, która wytwarza się przy paleniu. Zawsze jest pozytywnie. Jakby tego było mało, tak naprawdę fajka dużo mniej szkodzi od papierosów. Nie zawiera substancji smolistych, a zawartość nikotyny, to tylko 0,5%. Jakie mamy objawy po paleniu? Żadne! To nie jest narkotyk, jest luźniej, ale to tylko i wyłącznie przez tę wyjątkową atmosferę. To wszystko sprawiło, że od samego początku chciałem mieć takową u siebie. Jeśli jeszcze nie bardzo wiesz o czym mówię, przed przejściem do dalszego czytania polecam filmik:
Skoczek, zakupiony w "Buszku"
Nie chciałem kupować fajki za pomocą serwisu Allegro. Wolałem coś takiego, co będzie miało swoją jakość i ładny wygląd. W końcu lepiej kupić produkt, który będzie mógł długo służyć. Jeden ze znajomych polecił mi sklep internetowy Buszek.com. Tak się złożyło, że w centrum Katowic, jest jeden z oddziałów. Cenią się, ale mają też swoją jakość. Wybrałem fajkę, która była dosyć wysoka i polecana przez sprzedawcę. Jak się okazało, fajka jest naprawdę dobra. Dużo gęstego dymu, łatwa w użyciu i ten wygląd, dzięki któremu doskonale służy, jako ozdoba. Melasa, czyli tytoń smakowy
Popyt sprawia, że co raz bardziej drożeje. Kiedyś bez problemu można było kupić paczkę 50g za 11zł, teraz jest co raz drożej. Na szczęście Allegro cały czas utrzymuje atrakcyjne ceny. Jako, że chciałem wypróbować coś nowego, kupiłem odzielnie specjalny tytoń oraz olejek służący do nawilżenia i nadania specjalnego smaku (w moim wypadku Karaibski sen). Zaskoczenie było pozytywne.