Młodzież pije dużo, nawet bardzo dużo. Oczywiście nie mam na myśli wody mineralnej, czy też Sprite'a. Pomimo "zakazu" picia alkoholu do 18 lat, robią to wszyscy już od pierwszej, czasem drugiej klasy gimnazjum. Piją wtedy, kiedy jest jakaś okazja. Impreza, dyskoteka, a czasem piwko na ławce, wszystko w zależności od tego jak dużo pieniędzy posiadają. Oczywiście nie mam zamiaru nikogo potępiać, każdy ma swoją wolę i swój rozum, a także własnych rodziców, którzy powinni mieć jakiś wpływ. Nie miałbym nic do tego, że czasem jakieś dziecko się napije, gdyby nie fakt, że one nie potrafią tego robić.
W szkole nikt nie uczy, ile przeciętny chłopak, czy dziewczyna może wypić, tak aby dobrze się bawić, a nie przesadzić. Koledzy, czy koleżanki też tego nie powiedzą, a tym bardziej rodzice. Każdy doświadcza wszystkiego na własnej skórze. Nie którym się upiecze, tym którzy okazuje się, że mają mocną głowę lub też zwyczajnie w świecie nie chcą jeszcze pić. Starsi koledzy mają świetny ubaw, kiedy patrzą jak ich młodszy kolega rozkłada się na ziemi, mkhm we własnych wymiocinach? Czasem, któryś mu pomoże, jednak najczęściej taki dzieciak zostaje pozostawiony sam sobie. Chłopacy jeszcze mają się lajtowo, co najwyżej będą na drugi dzień mieli dużego kaca, gorzej jest już z dziewczynami (gimnazjalistkami). Czasem jedynie mogą zdarzyć się im większe problemy, kiedy to przystawiali się do jakiejś laseczki i niechcący oberwali po pysku (oczywiście od jej chłopaka). SKIN = "white"; 




Spotkasz mnie na:






