Writemonkey - idealny do pisania
Twój pokój wypełnia cisza. Przed Tobą zielona pustka. Zaczynasz uderzać palcami w klawiaturę. W pokoju roznosi się dźwięk starej maszyny do pisania. Na zielonym tle pojawiają się pierwsze litery. Są tylko one i nic więcej.
Czy może Cię coś rozproszyć, oderwać od przelewia myśli na papier? Nic Ci nie przeszkodzi ;).
Odkąd zacząłem używać WriteMonkeya pisanie stało się czymś jeszcze bardziej przyjemnym. Przy tworzeniu białe tło drażniło tylko oczy. Dodatkowo wokół było otwartych całe morze innych aplikacji, co sprawiało, że były małe szanse na skupieniu się. Wszystko zmieniło się przy przejściu na WriteMonkeya.
Program, który wprowadza nas w inny świat. Skromny, minimalistyczny, ale ma coś w sobie. Świetnie się sprawdza przy większych i mniejszych tekstach, których w fazie początkowej tak czy siak nie formatujemy ;).
Po uruchomieniu na ekranie pojawia się tylko zielone tło z kilkoma kreseczkami, które wyznaczają szerokość kartki. Inne aplikacje nie przedostaną się przez tę barierę. Jedynie zminimalizowanie programu może nam przeszkodzić przy dalszym pisaniu.
Dźwięk starej maszyny do pisania
Wchodzimy w Opcje (F10), zakładka "Misc", a dalej już powinieneś się domyślić. Dodatkowe dźwięki, gdyby stara maszyna nie była wystarczająco inspirująca, można ściągnąć z oficjalnej strony WriteMonkeya.
Progress
W trakcie pracy możemy sprawdzić ilość napisanych słów, użytych znaków, jaki czas nam zajęło pisanie itd. Wszystko po kliknięciu klawisza F12.
W tym pozornie małym programiku kryje się naprawdę dużo opcji. Możemy zmienić kolor tła, tekstu, czcionkę, wprowadzić symbole, czy też dodać słownik, gdyby ktoś miał problem z ortografią.
Jakby tego wszystkiego było mało, możemy mieć kilka profilów z osobnymi ustawieniami. Importowanie, eksportowanie nie jest takie trudne ;). F10 -> Manage Profiles
Polecam ;)
Pomyśleć, że tyle czasu minęło od tego, jak Lanooz go poleciła w swoim wpisie. Dziękuje ;).
Twój pokój wypełnia cisza. Przed Tobą zielona pustka. Zaczynasz uderzać palcami w klawiaturę. W pokoju roznosi się dźwięk starej maszyny do pisania. Na zielonym tle pojawiają się pierwsze litery. Są tylko one i nic więcej. Czy może Cię coś rozproszyć, oderwać od przelewania myśli na papier?
Odkąd zacząłem używać
WriteMonkeya pisanie stało się czymś jeszcze bardziej przyjemnym. Przy tworzeniu białe tło drażniło oczy. Dodatkowo wokół było otwartych całe morze innych aplikacji, co sprawiało, że były małe szanse na skupieniu się. Wszystko zmieniło się przy przejściu na
WriteMonkeya.
Program, który wprowadza nas w inny świat. Skromny, minimalistyczny, ale ma coś w sobie. Świetnie się sprawdza przy większych, a także mniejszych tekstach, których w fazie początkowej tak czy siak nie formatujemy ;). Po uruchomieniu na ekranie pojawia się tylko zielone tło z kilkoma kreseczkami, które wyznaczają szerokość kartki. Inne aplikacje nie przedostaną się przez tę barierę. Jedynie zminimalizowanie programu może nam przeszkodzić przy dalszym pisaniu.
Dźwięk starej maszyny do pisania
Wchodzimy w Opcje (F10), zakładka "Misc", a dalej już powinieneś się domyślić. Świetnie się sprawdzają, kiedy chcemy stworzyć twórczy klimat ;).