
Sesja
3 tygodnie, gdzie było dużo stresu. Chemia, podstawy informatyki, czy też teoria z podstaw programowania poszła szybko w odstawkę już po pierwszym tygodniu, ba chemia w terminie zerowym. Gładko poszło.
Później zaczęły się większe problemy…
Matematyka, której zawdzięczam kilka dni bez normalnego życia. Uczyć się po 7H dziennie bez wliczania przerw? Cóż, da się. Dzięki temu nadrobiłem zaległości i w końcu zdałem ;). Drugim przedmiotem przez który nie mogłem spać okazały się laborki z podstaw programowania. Być może uczyłem się trochę mniej, niż z matematyki, ale udało się.
Nie zdałem jednego egzaminu z… prawa jazdy ;). Niestety, tak jak na studiach wszystko pozdawałem, tak w tym temacie nadal muszę walczyć o sukces. W szczególności, że ostatnie podejście zawaliłem tylko i wyłącznie przez własną głupotę.
Zasada 4Z
Czyli zakuć, zdać, zapić i zapomnieć. Gdzieś w środku dodałbym zaimprezować ;), a na koniec najlepiej zablogować.





Spotkasz mnie na:








