Yagbu.eu

Home Sekcje Wydarzenia Wrażenia z wigilii Industriady - Szyb "Prezydent" w Chorzowie!

Wrażenia z wigilii Industriady - Szyb "Prezydent" w Chorzowie!

Wrażenia z wigili Industriady - Szyb "Prezydent" w Chorzowie.
Już w piątek zacząłem świętować Industriadę. Z kolegą wybraliśmy się do Chorzowa. Oczywiście głównym celem było zobaczenie Iluminacji szybu "Prezydent", w międzyczasie zimne piwo, a na deser spektakl pt. "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny".
Impreza dla dziadków?
Takie było pierwsze wrażenie. Nie dużo osób, choć przy restauracji "Sztygarka" wszystkie miejsca były zajęte. W tle grał jakiś zespół, typowo dla starszych osób. Nie wiele myśląc, zrobiłem kilka zdjęć i szybko zmyliśmy się z tego miejsca.
Następne dwie godziny nie były nadzwyczaj inspirujące. Picie piwa, gdzieś na jakimś osiedlu i odganianie się od komarów. Nic nadzwyczajnego.
Niebo przybrało granatowy kolor, a my mogliśmy po raz kolejny zagościć pod szybem. Jakież było nasze zaskoczenie! Mnóstwo osób, młodzi, starsi, wszyscy! Wszyscy wyczekiwali na oświetlenie Szybu.
Nie chcieliśmy stać w jednym miejscu. Szybkim krokiem poszliśmy w okolice magazynu "Sztygarki", gdzie miał odbyć się spektakl. Tam też była zorganizowana galeria fotografii autorstwa Marka Lochera
Świetne zdjęcia, a na dodatek bardzo ładnie oświetlone. W większości przedstawiały śląskie pozostałości po kopalniach, czy też inne szarawe obrazy śląska. Robiły wrażenie.
Męczyło nas jedno. W jaki sposób dostaniemy się na "Cholonka", skoro przyszło mnóstwo osób, a magazyn nie był tak duży. Krótka rozmowa z dyrektorem teatru Korez (mieliśmy szczęście), który gra jedną z głównych ról w Cholonku wszystko wyjaśniła. Rozdane zostało 250 wejściówek, na dodatek z wyprzedzeniem jednodniowym.
Pozostało nam wyczekiwać na iluminację. W końcu! Z 20 minutowym opóźnieniem rozpoczął się pokaz. Piękne światła zaczeły oświetlać Szyb, a w tym samym momencie poleciały fajerwerki. Warto było czekać.
Zaraz po tym wydarzeniu wszyscy rzucili się w stronę magazynu. My, bogatsi o rozmowę z Dyrektorem, widząc te tłumy, nawet nie staraliśmy się o wbicie do środka. Zrezygnowaliśmy ze spektaklu. Doszliśmy do wniosku, że ten spektakl jest dużo lepszy w kameralnej atmosferze, jaką potrafi zaoferować tylko Teatr Korez.
Komentarz: Niestety mój aparat jest uszkodzony. Na zdjęciach pojawiają sie dziwne paski. Z tego powodu pożyczyłem aparat od kolegi. Zaowocowało to mnóstwem nieudanych zdjęć ;/. Czas zainwestować w jakiś lepszy sprzęt.
Już w piątek zacząłem świętować Industriadę. Z kolegą wybraliśmy się do Chorzowa. Oczywiście głównym celem było zobaczenie iluminacji szybu "Prezydent", w międzyczasie zimne piwo, a na deser spektakl pt. "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny".
Impreza dla dziadków?
Takie było pierwsze wrażenie. Nie dużo osób, choć przy restauracji "Sztygarka" większość miejsc była zajęta. W tle grał jakiś zespół, typowo dla starszych osób. Nie wiele myśląc, zrobiłem kilka zdjęć i szybko zmyliśmy się z tego miejsca.
Następne dwie godziny nie były nadzwyczaj inspirujące. Picie piwa, gdzieś na jakimś osiedlu i odganianie się od komarów. Nic nadzwyczajnego. 
Po jakiś czasie niebo przybrało granatowy kolor, a my mogliśmy po raz kolejny zagościć pod szybem. Jakież było nasze zaskoczenie! Mnóstwo osób, młodzi, starsi! Wszyscy wyczekiwali na oświetlenie Szybu. Nie chcieliśmy stać w jednym miejscu. Szybkim krokiem poszliśmy w okolice magazynu "Sztygarki", gdzie miał odbyć się spektakl. Tam też była zorganizowana galeria fotografii autorstwa Marka Lochera.
Marek Locher  Były to świetne zdjęcia, a na dodatek bardzo ładnie oświetlone. W większości przedstawiały portrety utraconego krajobrazu. Robiły wrażenie.
Męczyło nas jedno. W jaki sposób dostaniemy się na Cholonka, skoro przyszło mnóstwo osób, a magazyn nie był tak duży. Krótka rozmowa z dyrektorem teatru Korez (mieliśmy szczęście), który gra jedną z głównych ról w Cholonku wszystko wyjaśniła. Rozdane zostało 250 wejściówek, na dodatek z wyprzedzeniem jednodniowym. 
Nie pozostało nam nic innego, jak wyczekiwanie na iluminację. Odganialiśmy się tylko od komarów, aż w końcu z 20 minutowym opóźnieniem rozpoczął się pokaz! Piękne światła zaczeły oświetlać Szyb, a w tym samym momencie poleciały fajerwerki. Warto było czekać. 
Szyb nocą Zaraz po tym wydarzeniu wszyscy rzucili się w stronę magazynu.
My, bogatsi o rozmowę z dyrektorem, widząc te tłumy, nawet nie staraliśmy się o wbicie do środka. Zrezygnowaliśmy ze spektaklu. Doszliśmy do wniosku, że te przedstawienie jest dużo lepsze w kameralnej atmosferze, jaką potrafi zaoferować tylko Teatr Korez.
Szyb wieczorem Niestety mój aparat jest uszkodzony. Na zdjęciach pojawiają sie dziwne paski. Z tego powodu pożyczyłem aparat od kolegi. Zaowocowało to mnóstwem nieudanych zdjęć ;/. Czas zainwestować w jakiś lepszy sprzęt.
Komentarze (1)Add Comment
0
Bert
czerwiec 13, 2010

Drogi autorze!
Muszę cię torchę zasmucić. Gdybyś poczekał to zobaczyłbyś przedstawienie. Ja miałem wejściówkę, ale gdy już minęło trochę casu i widać było, że zostało dużo wolnych miejsc, organizatorzy wpuścili resztę osób czekających przy wejściu. Nawet potem zostało jeszcze kilka wolnych krzeseł, choć trzeba dodać, że wiele krzeseł dostawiono. Na pocieszenie powiem, że choć spektakl był świetny, to było tam okropnie ciepło, duszno i parno a skończyłó się ok. godz. 00:30.
pozdro

Napisz Komentarz
 
  smaller | bigger
 

busy
 

Najnowsze artykuły na Twoim mailu?

Wpisz swój adres:

Reklama

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Rekomendacje

Zoover

Oceny wakacji

Mateusz Szymczak

Rozwój, osiąganie celów

Martiger Martiger

osobiście & multimedia

Blog Szumana

subiektywnie i na luzie

 inzaghi89 weblog

Zachowywacz myśli

X-Studio

Agencja reklamowa, Chorzów

GrovMan's log

I like ponies… and you too.

Blog o Lego

Blog fana klocków Lego.

Marcin Wolski

Po prostu blog Marcina

Tomasz Topa

Internet... przy małej czarnej