Yagbu.eu

Home Sekcje Grafika, Design, Creative Usuwanie znaków wodnych* za pomocą Photoshop CS5, to zdecydowanie zbyt proste!

Usuwanie znaków wodnych* za pomocą Photoshop CS5, to zdecydowanie zbyt proste!

Usuwanie znaków wodnych za pomocą Photoshop CS5, to zdecydowanie zbyt proste!
Ostatnio ściągnąłem sobie wersję próbną, najnowszej wersji Photoshopa. Zachęcony nowymi funkcjami nie musiałem się długo zastanawiać. Na moim notebooku (Lenovo G550)prędkość działania tego kombajnu jest całkiem przyzwoita, jedynie przy używaniu pędzli odczuwam lekkie opóźnienia, co mam nadzieję, że uda się zlikwidować.
Co odkryłem nowego?
Ano jest narzędzie o którym było już dosyć głośno "Spot Healing Brush Tool". Tak przydatnego narzędzia już dawno nie widziałem. Niestety zastosowanie tego narzędzia może być różnorakie, także do tych mniej przyzwoitych celów. Właśnie takim zastosowaniem jest usunięcie znaku wodnego, które jak wiemy jest niezgodne z prawem. Można to zrobić w bajecznie prosty sposób, co nawet początkujący użytkownik Photoshopa będzie potrafił.
Nie będę przedstawiał poradnika, jak to się robi, jedynie pokażę etapy tego zjawiska. Do tego celu użyję nieoznakowanej grafiki, która jest dostępna na tej stronie: Ads Of the World
Etapy usuwania znaku wodnego
1.
Podsumowanie
Usuwanie znaku wodnego zajęło dosłownie ok. 3 minut. Nie starałem się  i używałem dużego pędzla, dlatego efekt końcowy nie jest doskonały. Pomyślcie, co by się działo, gdybym poświęcił na to trochę więcej czasu. Nie byłoby śladu po znaku wodnym.
Moim zdaniem nadchodzi czas, żeby pomyśleć o nowych zabezpieczeniach autorskich dla grafik, zdjęć wszelkiego typu.

Ostatnio ściągnąłem sobie wersję próbną, najnowszej wersji Photoshopa. Zachęcony nowymi funkcjami nie musiałem się długo zastanawiać. Na moim notebooku (Lenovo G550) prędkość działania tego kombajnu jest całkiem przyzwoita, jedynie przy używaniu pędzli odczuwam lekkie opóźnienia, co mam nadzieję, że uda się zlikwidować.
Co odkryłem?
Jest narzędzie o którym było już dosyć głośno "Spot Healing Brush Tool". Tak przydatnego narzędzia już dawno nie widziałem. Niestety zastosowanie tego narzędzia może być różnorakie, także do tych mniej przyzwoitych celów. Właśnie takim zastosowaniem jest usunięcie znaku wodnego, które jak wiemy jest niezgodne z prawem. Można to zrobić w bajecznie prosty sposób, co nawet początkujący użytkownik Photoshopa będzie potrafił.
Nie będę przedstawiał poradnika, jak to się robi, jedynie pokażę etapy tego zjawiska. Do tego celu użyję nieoznakowanej grafiki, która jest dostępna na tej stronie: Ads Of the World
Etapy usuwania znaku wodnego
1. Dodaję prosty znak wodny:
2. Zaczynam usuwanie od tych najłatwiejszych elementów, naprawdę dużym brushem.
Etap drugi
3. Dalsze usuwanie, zostają już tylko te miejsca w których trzeba się trochę bardziej postarać. Odpowiednio zmniejszamy brush. Dodatkowo może pomóc zwykły Healing Brush Tool, w którym najpierw zaznaczamy do którego elementu tła się odnosimy, a dopiero później zamiast danego elementu pojawia się tło, które wcześniej zaznaczyliśmy.
Etap trzeci
4. Efekt końcowy. U mnie widać różnicę pomiędzy oryginałem, który jest dostępny w linku, a efektem końcowym, ale to tylko z racji oszczędności czasu.
Etap trzeci
Podsumowanie
Usuwanie znaku wodnego zajęło dosłownie ok. 3 minut. Nie starałem się  i używałem dużego pędzla, dlatego efekt końcowy nie jest doskonały. Pomyślcie, co by się działo, gdybym poświęcił na to trochę więcej czasu. Nie byłoby śladu po znaku wodnym. 
Na koniec dodam, że reklama, jak już pisałem jest zapożyczona z tego miejsca Ads Of the World.
Artykuł nie dotyczy cyfrowych znaków wodnych.
Komentarze (7)Add Comment
0
longer
maj 23, 2010

Przecież są cyfrowe znaki wodne. smilies/tongue.gif

0
maj 23, 2010

@longer
Już poprawione. Błąd wyniknął z mojej niewiedzy smilies/wink.gif.

0
maj 23, 2010

A z reguły właśnie na zdjęciach publikowanych chociażby na blogach używa się tego 'prostego' znakowania... No cóż, trzeba będzie pomyśleć o lepszym zabezpieczaniu fotografii, albo mieć nadzieję na uczciwe zamiary internautów. ;-)

0
maj 23, 2010

@Zielkq
Biorąc mój przykład, gdy zapożyczam zdjęcia, grafiki, co jest nie do końca legalne.Tylko, że zawsze staram się podać źródło i autora grafiki, dzięki temu, to on zgarnia laury i raczej nie może czuć się obrażony, niedowartościowany, czy też pokrzywdzony.

0
Ewa
maj 24, 2010

Uważam, że znaki wodne są idiotycznym pomysłem "zabezpieczenia". Przy mniejszym albo większym nakładzie pracy zawsze da się je usunąć, i "cyfrowe" (a na obrazku to niby jakie, narysowane kredkami?) również. No, chyba żeby cały obrazek był znakiem wodnym.
A bez sensu to jest, bo znak wodny psuje estetykę pracy i po prostu nie jest już ładna, i nie wiem po co pokazywać coś co jest brzydkie już w założeniu, to już lepiej zostawić to sobie i nikomu nie pokazywać (bo jeszcze ukradną, albo przerysują).
Dla mnie sensowne jest takie zabezpieczenie, żeby nie publikować w wysokiej rozdzielczości niczego, co się chce potem sprzedać, bo małe obrazki i tak nie mają szczególnej wartości użytkowej i nie ma sensu ich używać w sposób nieautoryzowany, a wręcz się nie da.
Ale to tylko taka moja refleksja, nie znoszę tych cwaniaczków, co wszystkie swoje obrazki „zabezpieczają” znakiem wodnym przez środek, tak jakby to były nie wiadomo jakie dzieła sztuki. (Oczywiście to się nie odnosi do szacownych bloggerów, którzy czynią to w celach demonstracyjnych smilies/smiley.gif)

0
maj 25, 2010

@Yagbu
Jak podajesz źródło i autora to można byłoby to chyba podciągnąć pod prawo cytatu, czyli z legalnością nie jest tak źle. Ale są specjaliści, którzy po prostu pożyczają sobie obrazki i na próżno szukać wzmianki o ich pochodzeniu... (w sumie do tekstów to też można odnieść - już raz walczyłem bo bez pytania o zgodę przekopiowano sobie mój artykuł..., ale to już inna bajka)
@Ewa
Może i są idiotycznym pomysłem, jednak lepsze takie niż żadne. Do tej pory wystarczało to, aby "odsiać" osoby, które chciały użyć zdjęcie, ale nie chciało im się bawić w usuwanie jakichkolwiek emblematów/znaków - po prostu szły na łatwiznę (już samo zapożyczenie jest łatwizną...) i szukały gdzie indziej. Jak to będzie jednak wyglądało teraz?

0
qwerty
lipiec 28, 2011

@Ewa Ciekawy tok myślenia buhahaha nazywanie osób, którzy zabezpieczają swoje zdjęcia znakiem wodnym przez środek cwaniaczkami. Zapewne nazwałaś ich tak dlatego, że zbyt wiele czasu marnujesz na usuwanie tych znaków wodnych smilies/grin.gif.

Napisz Komentarz
 
  smaller | bigger
 

busy
 

Najnowsze artykuły na Twoim mailu?

Wpisz swój adres:

Reklama

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Rekomendacje

Zoover

Oceny wakacji

Mateusz Szymczak

Rozwój, osiąganie celów

Martiger Martiger

osobiście & multimedia

Blog Szumana

subiektywnie i na luzie

 inzaghi89 weblog

Zachowywacz myśli

X-Studio

Agencja reklamowa, Chorzów

GrovMan's log

I like ponies… and you too.

Blog o Lego

Blog fana klocków Lego.

Marcin Wolski

Po prostu blog Marcina

Tomasz Topa

Internet... przy małej czarnej